Ostatnie starcie w europejskich pucharach

środa, 29 listopad 2017 12:41

To ostatni mecz w ramach europejskich pucharów w tym sezonie. Akademiczkom nie udało się jeszcze wygrać żadnego spotkania. Tym razem do Gorzowa przyjeżdża turecki zespół Besiktas Stambuł.

Gorzowianki do europejskich pucharów powróciły po kilku latach nieobecności. To był jednak bardzo bolesny powrót, bo podopiecznym trenera Dariusza Maciejewskiego jak do tej pory nie udało się wygrać żadnego spotkania. W grupie przegraliśmy mecze w Turcji, Gracji i Rydze. Przed własną publicznością też musieliśmy uznać wyższość przeciwniczek z europy.

Ostatni mecz i to właśnie przed własną publicznością zagramy z tureckim zespołem Besiktas Stambuł. Trzy poprzednie spotkania naszych koszykarek — choć przegrane — pozwalają patrzeć optymistycznie w przyszłość. Akademiczkom do pełni szczęścia zabrakło tylko dobrze rozegranych końcówek.

Nasz czwartkowy przeciwnik w ostatnich dwóch wyjazdowych spotkaniach przegrał dość znacznie. Turczynki zajmują trzecie miejsce w grupie i mają tylko jedne punkt mniej od gorzowianek. Jest więc szansa, aby mecz z Besiktasem Istambuł rozstrzygnąć na własną korzyść.

Początek spotkania w hali przy ulicy Chopina w najbliższy czwartek (30 listopada) o godzinie 18:00.

Trzecia przegrana w pucharach

czwartek, 26 październik 2017 18:19

Wygrana była blisko. Akademiczki równo grały przez trzy kwarty. W końcówce meczu lepsze okazały się gospodynie, które ostatecznie wygrały mecz 66:60. To trzecia porażka gorzowianek w europejskich pucharach.

Spotkanie od samego początku było wyjątkowo zacięte. Pierwsza kwarta zakończyła się 4-punktową przewagą gorzowianek (13:17), druga i trzecią kwartę nieznacznie wygrały gospodynie i przed ostatnią odsłoną spotkania było 41: 42.

Czwarta kwarta to gra punkt za punkt. Gdy tylko gorzowianki próbowały uzyskać przewagę wyższą niż 3-4 punkty, przeciwniczki natychmiast ruszały do kontrataku. Niecałe 4 minuty przed końcem meczu celnie zza linii 6,75 metra rzuciła Paulina Misiek i to dało gorzowiankom większą przewagę (50:56). Minutę później, po dwóch faulach i celnych rzutach wolnych Perovanovic na tablicy znów widniał remis (56:56). Minutę przed końcowym gwizdkiem za trzy rzuca Erden Atacan i miejscowe wychodzą na 1-punktowe prowadzenie (61:60). Kolejne punkty – ponownie z rzutów wolnych zdobywają Perovanovic i Wheller na 22 sekundy przed końcem drużyna z Istambułu prowadziła już czterema punktami. Ostatnia akcja gorzowianek to niecelny rzut z dystansu w wykonaniu Prezelj.

Besiktas JK – AZS AJP Gorzów 66:60 (13:17, 13:11, 15:14, 23:18)

Punkty dla AZS AJP Gorzów zdobywały: Rytsikava 6, Prezelj 15, Donders 4, Jaworska 0, Pawlak 9, Szajtauer 5, Misiek 13, Stelmach 0, Swords 8.

Łotyszki lepsze od gorzowianek

czwartek, 19 październik 2017 20:23

Gorzowianki przegrywają kolejne spotkanie w europejskich pucharach. Tym razem przeciwnikiem akademiczek był solidny zespół z Rygi. Po zacięty meczu przegrywamy sześcioma punktami – 73:79.

- Zaczęliśmy bardzo dobrze, była skuteczność i była bardzo dobra organizacja gry. Niestety w drugiej kwarcie trochę się pogubiliśmy, proste błędy i indywidualne starty napędziły zespół przeciwny. Druga kwarta zdecydowała o losach tego mecz, bo my straciliśmy wiarę w to, co od początku budowaliśmy – mówił po meczu szkoleniowiec gorzowskiej drużyny – Dariusz Maciejewski.

Widząc pewną bezradność, która wkradła się w szeregi gorzowianek, szkoleniowiec gorzowskiej drużyny postanowił trochę zmienić układ w drużynie. - Do gry z ławki weszła Ola (Pawlak - przyp. red). Grała w swojej nienominalnej pozycji, na której ćwiczy. Trafiła pięć punktów z rzędu i dała impuls całej drużynie – tłumaczy trener Maciejewski.

To jednak było za mało, aby wygrać z bardzo dobrze dysponowanym zespołem z Rygi. - Wygraliśmy czwartą kwartę, graliśmy krótkie gry, nieźle zaczęło to wyglądać, ale różnica punktów była zbyt duża, aby myśleć o zwycięstwie – dodaje Dariusz Maciejewski.

Teraz akademiczki czeka kolejny wyjazdowy mecz. - Jedziemy teraz do Turcji na gorący teren, może akurat tam nam się poszczęści, ale musimy dobrze potrenować, aby tam zaprezentować się godnie.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - TTT Ryga 73:79 (22:14, 9:23, 19:24, 23:18)

AZS AJP: Spencer 20, Misiek 12 (2x3), Swords 9, Rytsikava 9 (1), Szajtauer 8 oraz Pawlak 9 (1), Jaworska 6, Donders 0, Prezelj 0, Stelmach 0.

TTT: Peddy 22 (3x3), Basko-Melnbarde 15 (3), Malott 13 (3), Krastina 12 (1), Stewart 11 oraz Eglite 4, Veidere 2, Kreslina.

Drugie starcie w europejskich pucharach

środa, 18 październik 2017 15:16

To będzie wyjątkowo zacięty mecz. Oba zespoły – AZS AJP Gorzów i TTT Ryga grają ten sam basket. Druga potyczka w europejskich pucharach nie będzie dla gorzowianek łatwa.

Do naszego miasta przyjeżdża bardzo silna drużyna, złożona z wielu solidnych zawodniczek i posiadająca w swoim składzie kilka gwiazd. W hali przy ulicy Chopina zobaczymy ikonę łotewskiej koszykówki – Guntę Basko, rozgrywającą Shey Peddy i wyśmienicie grająca angielkę - Azanie Stewart . Do tego dochodzą reprezentantki kraju i mamy zespół silny i kompletny.

Dla gorzowianek to nie lada wyzwanie, bo pierwsze co muszą zrobić, to ograniczyć kontratak. - Zapowiada się bardzo ciekawy mecz, bo my gramy takim samym stylem. Musimy jednak mocno ograniczyć kontrę zespołu przeciwnego, bo jak oglądaliśmy akcje z poprzedniego meczu z zespołem z Rygi, to większość punktów zdobywały właśnie z kontrataku – mówi trener AZS AJP Dariusz Maciejewski.

Kolejnym atutem zespołu z Rygi to strefa podkoszowa. Mają bardzo wysokie zawodniczki - To silny zespół, kompletny Wygrana w pierwszym meczu z silnym tureckim zespołem Besiktas świadczy o tym, że będzie liczył się w tych rozgrywkach – dodaje Maciejewski.

Mecz w Gorzowie w czwartkowy wieczór. Spotkanie z TTT Ryga w drugiej rundzie EuroCupWomen rozpocznie się o godzinni 18:00 w hali sportowej przy ulicy Chopina.

Powered by JS Network Solutions