Trzecia przegrana w pucharach

czwartek, 26 październik 2017 18:19

Wygrana była blisko. Akademiczki równo grały przez trzy kwarty. W końcówce meczu lepsze okazały się gospodynie, które ostatecznie wygrały mecz 66:60. To trzecia porażka gorzowianek w europejskich pucharach.

Spotkanie od samego początku było wyjątkowo zacięte. Pierwsza kwarta zakończyła się 4-punktową przewagą gorzowianek (13:17), druga i trzecią kwartę nieznacznie wygrały gospodynie i przed ostatnią odsłoną spotkania było 41: 42.

Czwarta kwarta to gra punkt za punkt. Gdy tylko gorzowianki próbowały uzyskać przewagę wyższą niż 3-4 punkty, przeciwniczki natychmiast ruszały do kontrataku. Niecałe 4 minuty przed końcem meczu celnie zza linii 6,75 metra rzuciła Paulina Misiek i to dało gorzowiankom większą przewagę (50:56). Minutę później, po dwóch faulach i celnych rzutach wolnych Perovanovic na tablicy znów widniał remis (56:56). Minutę przed końcowym gwizdkiem za trzy rzuca Erden Atacan i miejscowe wychodzą na 1-punktowe prowadzenie (61:60). Kolejne punkty – ponownie z rzutów wolnych zdobywają Perovanovic i Wheller na 22 sekundy przed końcem drużyna z Istambułu prowadziła już czterema punktami. Ostatnia akcja gorzowianek to niecelny rzut z dystansu w wykonaniu Prezelj.

Besiktas JK – AZS AJP Gorzów 66:60 (13:17, 13:11, 15:14, 23:18)

Punkty dla AZS AJP Gorzów zdobywały: Rytsikava 6, Prezelj 15, Donders 4, Jaworska 0, Pawlak 9, Szajtauer 5, Misiek 13, Stelmach 0, Swords 8.

Łotyszki lepsze od gorzowianek

czwartek, 19 październik 2017 20:23

Gorzowianki przegrywają kolejne spotkanie w europejskich pucharach. Tym razem przeciwnikiem akademiczek był solidny zespół z Rygi. Po zacięty meczu przegrywamy sześcioma punktami – 73:79.

- Zaczęliśmy bardzo dobrze, była skuteczność i była bardzo dobra organizacja gry. Niestety w drugiej kwarcie trochę się pogubiliśmy, proste błędy i indywidualne starty napędziły zespół przeciwny. Druga kwarta zdecydowała o losach tego mecz, bo my straciliśmy wiarę w to, co od początku budowaliśmy – mówił po meczu szkoleniowiec gorzowskiej drużyny – Dariusz Maciejewski.

Widząc pewną bezradność, która wkradła się w szeregi gorzowianek, szkoleniowiec gorzowskiej drużyny postanowił trochę zmienić układ w drużynie. - Do gry z ławki weszła Ola (Pawlak - przyp. red). Grała w swojej nienominalnej pozycji, na której ćwiczy. Trafiła pięć punktów z rzędu i dała impuls całej drużynie – tłumaczy trener Maciejewski.

To jednak było za mało, aby wygrać z bardzo dobrze dysponowanym zespołem z Rygi. - Wygraliśmy czwartą kwartę, graliśmy krótkie gry, nieźle zaczęło to wyglądać, ale różnica punktów była zbyt duża, aby myśleć o zwycięstwie – dodaje Dariusz Maciejewski.

Teraz akademiczki czeka kolejny wyjazdowy mecz. - Jedziemy teraz do Turcji na gorący teren, może akurat tam nam się poszczęści, ale musimy dobrze potrenować, aby tam zaprezentować się godnie.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - TTT Ryga 73:79 (22:14, 9:23, 19:24, 23:18)

AZS AJP: Spencer 20, Misiek 12 (2x3), Swords 9, Rytsikava 9 (1), Szajtauer 8 oraz Pawlak 9 (1), Jaworska 6, Donders 0, Prezelj 0, Stelmach 0.

TTT: Peddy 22 (3x3), Basko-Melnbarde 15 (3), Malott 13 (3), Krastina 12 (1), Stewart 11 oraz Eglite 4, Veidere 2, Kreslina.

Drugie starcie w europejskich pucharach

środa, 18 październik 2017 15:16

To będzie wyjątkowo zacięty mecz. Oba zespoły – AZS AJP Gorzów i TTT Ryga grają ten sam basket. Druga potyczka w europejskich pucharach nie będzie dla gorzowianek łatwa.

Do naszego miasta przyjeżdża bardzo silna drużyna, złożona z wielu solidnych zawodniczek i posiadająca w swoim składzie kilka gwiazd. W hali przy ulicy Chopina zobaczymy ikonę łotewskiej koszykówki – Guntę Basko, rozgrywającą Shey Peddy i wyśmienicie grająca angielkę - Azanie Stewart . Do tego dochodzą reprezentantki kraju i mamy zespół silny i kompletny.

Dla gorzowianek to nie lada wyzwanie, bo pierwsze co muszą zrobić, to ograniczyć kontratak. - Zapowiada się bardzo ciekawy mecz, bo my gramy takim samym stylem. Musimy jednak mocno ograniczyć kontrę zespołu przeciwnego, bo jak oglądaliśmy akcje z poprzedniego meczu z zespołem z Rygi, to większość punktów zdobywały właśnie z kontrataku – mówi trener AZS AJP Dariusz Maciejewski.

Kolejnym atutem zespołu z Rygi to strefa podkoszowa. Mają bardzo wysokie zawodniczki - To silny zespół, kompletny Wygrana w pierwszym meczu z silnym tureckim zespołem Besiktas świadczy o tym, że będzie liczył się w tych rozgrywkach – dodaje Maciejewski.

Mecz w Gorzowie w czwartkowy wieczór. Spotkanie z TTT Ryga w drugiej rundzie EuroCupWomen rozpocznie się o godzinni 18:00 w hali sportowej przy ulicy Chopina.

Powered by JS Network Solutions